comics written
  • Ofelia

    16 May 2026 ·pl

    Równie dobrze mógł leżeć w kabinie sensorycznej.
    Wymagałoby to pewnego wkładu, pomyślał.
    Na przykład pieniędzy, a tych nie miał.

    Woda już dawno przestała być gorąca, jakiś czas później przeszła też z rejestrów ciepłych, rozpłynęła się do letniej, odmawiała jednak przejścia w chłodną.
    Może tak zlewa się z ciepłotą mojego ciała (znaczyłoby to, że gdzieś tam coś się jeszcze tli). Może tak długo, jak stąd nie wyjdę, będzie zlewała się z moją skórą, aż będziemy jedną, jednolitą masą.
    Problem z takim układem był całkiem oczywisty - jedyną rzeczą, która mogła przekonać go do wyjścia z wanny był chłód, a teraz jedyne co, było chłodne, to ceramika, rzecz martwa. Nawet zatęchłe już powietrze doszło do dusznej homeostazy.
    Mógł poddać się tej inercji ciała, wody i, Boże, przede wszystkim woli, i pozostać.

    Tutaj.

  • Okrągli

    14 March 2026 ·pl

    Wszystko w nich było okrągłe. Twarze pyzate czerwieniały od lekkiego rauszu, brzuchy okrągłe nad baryłkowatymi biodrami, nogi ostentacyjnie zaokrąglone, kostki wylewające się lubieżnie z butów, palce jak kiełbaski splatające się w ciepłym uścisku.

    Tylko miłość była prosta i całus oczywisty.